Zacznijmy od rzeczy, której nie napisze żaden sklep z kolagenem: w unijnym rejestrze oświadczeń zdrowotnych nie ma ani jednego wpisu dotyczącego kolagenu. Ani o zmarszczkach, ani o jędrności, ani o stawach. To nie znaczy, że kolagen „nie działa” — znaczy, że nikt nie przedstawił EFSA dowodów, które przeszłyby jej ocenę. Poniżej: co o kolagenie wiadomo, czego nie wolno obiecywać i na co patrzeć przy wyborze preparatu.
Kolagen to najobficiej występujące białko u człowieka — stanowi około jednej trzeciej całej puli białka w ciele. Buduje macierz zewnątrzkomórkową skóry, ścięgien, więzadeł, kości i chrząstek. W skórze właściwej odpowiada za jej strukturę mechaniczną; razem z elastyną i kwasem hialuronowym tworzy rusztowanie, które utrzymuje napięcie i nawodnienie tkanki.
Synteza kolagenu spada z wiekiem — szacuje się, że po 25.–30. roku życia organizm wytwarza go stopniowo coraz mniej. Proces przyspieszają promieniowanie UV, palenie tytoniu, wysoki poziom cukru w diecie i przewlekły niedobór snu. To opis fizjologii, a nie obietnica, że suplement ten proces odwróci.
Rozporządzenie 1924/2006 działa na zasadzie listy zamkniętej: wolno używać wyłącznie tych oświadczeń zdrowotnych, które przeszły ocenę naukową EFSA i trafiły do rejestru. Wnioski dotyczące kolagenu i skóry były składane — i nie uzyskały pozytywnej opinii. W praktyce oznacza to, że w opisie preparatu kolagenowego nie wolno napisać, że:
Jeśli widzisz takie zdania na stronie produktu, to nie jest dowód skuteczności — to oznakowanie niezgodne z przepisami. Opis preparatu kolagenowego może być wyłącznie faktograficzny: skład, forma, pochodzenie surowca, sposób stosowania.
W rejestrze jest za to oświadczenie o witaminie C:
Witamina C przyczynia się do prawidłowej produkcji kolagenu w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania naczyń krwionośnych, kości, chrząstki, dziąseł, skóry i zębów.
Zwróć uwagę na kierunek tego zdania. Mówi ono o witaminie C jako kofaktorze enzymów uczestniczących w syntezie kolagenu — a nie o tym, że kolagen przyjmowany doustnie odbudowuje skórę. To dlatego preparaty kolagenowe bywają wzbogacane witaminą C: nie dla efektu marketingowego, tylko dlatego, że jest to jedyny składnik w tej kategorii, o którym wolno cokolwiek powiedzieć.
Kolagen w postaci natywnej to duże, potrójnie skręcone białko. W preparatach spotyka się go w trzech formach:
| Forma | Co to znaczy |
|---|---|
| Kolagen natywny | nieprzetworzony, o pełnej masie cząsteczkowej |
| Żelatyna | kolagen częściowo zdenaturowany termicznie |
| Hydrolizat / peptydy kolagenowe | rozłożony enzymatycznie na krótkie łańcuchy aminokwasów |
Formy hydrolizowane rozpuszczają się w wodzie i nie mają konsystencji galarety, co jest główną praktyczną różnicą przy preparatach do picia. Niezależnie od formy, przyjęte doustnie białko jest w przewodzie pokarmowym rozkładane na aminokwasy i krótkie peptydy — organizm nie kieruje ich potem „do skóry” na życzenie.
Preparaty dostępne w naszej ofercie — morskie i peptydowe — zebraliśmy w kategorii kolagen. Opisy są tam czysto faktograficzne, dokładnie z powodów wyjaśnionych w tym tekście.
Nie twierdzę, że suplementacja kolagenem jest bezcelowa — badania nad peptydami kolagenowymi są prowadzone i część z nich daje wyniki, które autorzy uznają za obiecujące. Twierdzę tylko, że na dziś nie przełożyło się to na ani jeden wpis w rejestrze UE, a więc każda obietnica dotycząca skóry, którą czytasz w sklepie, jest obietnicą producenta, a nie stanowiskiem organu oceniającego dowody.
Ta sama zasada rządzi opisami olejów omega-3 — z tą różnicą, że tam dozwolonych oświadczeń jest osiem. Rozpisaliśmy je w tekście o tym, co wolno napisać o korzyściach omega-3.
Treść ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Suplement diety nie jest lekiem i nie może być stosowany jako substytut zróżnicowanej diety.